top-menu

Znowu schody…

Filipek dostał zapalenia płuc, nie dał rady sam oddychać… został ponownie podłączony do respiratora…. Tuż po karmieniu, zaczął robić się siny, spadała saturacja, położne rozpoczęły masaż serduszka ale nic to nie pomogło… lekarz od razu podjął decyzję o intubowaniu… Pojawiła się wysoka gorączka 40 stopni… Znowu smutek i żal nas ogarnął, chcielibyśmy móc przejąć Jego cierpienie i ból. Myśleliśmy, że teraz to już tylko dobre rzeczy na nas czekają, że już nic złego się nie przytrafi. Trudno opisać co czuliśmy widząc ponownie naszego synka pod całą tą maszyną, rurami … Ponoć nadzieja umiera ostatnia ale sił nam braknie 🙁

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.