top-menu

Udało się!

Dziś o 9 rano Filipek został odłączony od respiratora! Nareszcie! Radość zagrzała nam serca i łezki znowu zatoczyły się po policzkach. W końcu po dwóch tygodniach walki mogliśmy przytulić naszą Niunie! Nie ma już rur – oprócz sondy w nosku… ale z tym też będziemy walczyć. Choć lekarze mówią, że są małe szanse i raczej na zawsze pozostanie nam karmienie przez sondę… Sugerowali już nawet naukę zakładania takiej sondy… na razie odmówiliśmy bo Filip już nie raz zaskoczył więc lepiej nie kusić losu.

Troszkę się martwimy bo słabo przybiera na wadze, ale może to przez te ciągłe infekcje? Dostaje już przez sondę po 120 ml mleczka. Jest takim słodziakiem, że chciałoby się Go schrupać i zacałować 🙂 Ma taki kochany dziubek i jest bardzo pogodnym dzieckiem. Aż trudno uwierzyć, że po tym wszystkim co przeszedł ma w sobie spokój, radość i pogodę ducha. Jarek śmieje się, że to jego geny 🙂

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.