top-menu

Udało się :)

Dopiero gdy zobaczyłam Jarka uwierzyłam, że wracamy do domu 🙂 Pomimo, że pakowałam torby i szykowałam wszystkie nasze rzeczy. Nazbierało się ich tyle, że byłam sama w szoku skąd, tym bardziej że przyjechaliśmy tylko z jedną dużą torbą… Tak się mówi, ale to Jarek nam dowiózł, to musiałam dokupić i tak się uzbierał cały bagażnik 🙂 Najważniejsze, że się udało i wracamy do domu, do rodziny, do naszego życia… Pożegnaliśmy się ze wszystkimi i ruszyliśmy do domku. Dostaliśmy specjalne zaświadczenie od lekarza, że Filipek może jechać w samochodzie na leżąco (oczywiście przypięty pasami) ze względu na przebytą operację brzuszka aby go nie uciskać. Podróż minęła szczęśliwie i spokojnie. Z ogromną radością przywitaliśmy naszego kochanego czworonoga i domek. Nie ma to jak bycie w swoim domu, spanie w swoim łóżku – po dłuższej przerwie … Dobranoc… 🙂

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.