top-menu

U neurologa

Jednym słowem podsumowując pan doktor przekreślił jakiekolwiek szansę Filipka na normalność. Powiedział, że nie ma dla mnie żadnych dobrych wiadomości, że pozostaje nam dużo ćwiczyć i mieć nadzieję… Pomijam fakt, że tuż przed badaniem Filip miał bezdech – a po każdym takim incydencie jest bardzo osłabiony i zasypia, wyłącza się i tyle. Nie dziwi mnie dlatego zachowanie Filipka, który nie interesował się tym co mu pokazuje pan doktor bo nadzwyczajnie w świecie zasypiał i denerwował się gdy lekarz próbował go rozbudzić…

Nie podważam fachowości lekarza – może rzeczywiście w jakimś sensie ma rację, tego nie wiem, ale znam już moje dziecko na tyle, aby móc powiedzieć, że to badanie nie było odzwierciedleniem możliwości Filipka, a może to tylko wiara… Musimy troszkę odczekać i spróbować u innego neurologa, aby mieć jakieś odniesienie. Pomimo tego i tak było nam bardzo ciężko po tej wizycie… Nie wiedzieliśmy co myśleć, co robić… I znowu wróciło to nachalne pytanie bez odpowiedzi – dlaczego my?

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.