top-menu

Turnus rehabilitacyjny w „Zabajce 2”

Wybraliśmy się na kolejny już turnus rehabilitacyjny. Tym razem do Ośrodka rehabilitacyjnego w Złotowie, który nosi ciekawą nazwę „Zabajka 2”. Słyszeliśmy wiele dobrych opinii od rodziców i postanowiliśmy sami się przekonać jak tam jest. Tak naprawdę to dzięki wszystkim ludziom o dobrym sercu, którzy przekazali swój 1% na rehabilitację Filipka mogliśmy tam pojechać. Koszt takiego dwutygodniowego turnusu to 5.000 tys. Gdyby nie Wasza pomoc kochani nie moglibyśmy sobie na niego pozwolić. Z góry dziękujemy !

Turnus rozpoczęliśmy 18 października. Dostaliśmy fajny pokoik z widokiem na jeziorko 🙂 Ośrodek jest przepięknie położony  tuż przy samym jeziorku 🙂 Jest dużo zieleni, takie mini zoo, boisko do siatkówki plażowej – przynajmniej tyle zauważyłam na pierwszy rzut oka.

Jeśli chodzi o zajęcia dla Filipka – to zlecono Mu szereg zabiegów – m. in. terapia zajęciowa, terapia ręki, ćwiczenia na sali, hipoterapia, biomasaże, zajęcia na basenie, pająku, masaż cranio-sacrale, zajęcia z logopedą, dogoterapia, muzykoterapia indywidualna i grupowa, stymulacja wielozmysłowa… Nie mogliśmy narzekać na nudę 🙂 Poza tym było wiele zajęć popołudniowych dla dzieci. Piszę tego posta już po turnusie – dlatego mogę co nie co już powiedzieć. Po raz pierwszy miałam kontakt z koniem – trochę się bałam, ale zawsze musi być ten pierwszy raz 🙂 Leon, bo tak nazywa się konik, który wozi na grzbiecie Filipka okazał się bardzo kochanym zwierzątkiem, lubiącym figle i jedzenie 🙂

Filip ma bardzo napiętych grafik 🙂 Codziennie około 10-12 zajęć. Popołudniami pada ze zmęczenia i śpi do samego rana. Trochę buntuje się na sali ćwiczeń – ale tłumaczę to sobie, że nie jest przyzwyczajony do takiego systemu pracy i tylu zajęć, a oprócz tego jest jeszcze słaby i musi włożyć dużo wysiłku. Bardzo lubi zajęcia na basenie z ciocią Karoliną, która potrafi Go zmotywować do pracy jak nikt inny. Wystarczy, że usłyszy jej głos na korytarzu to od razu się uśmiecha i jest gotowy do zabawy. Polubił również ciocię Basię- logopedę, która ma niezwykły dar zjednywania sobie ludzi. Ciocia Dorotka od terapii zajęciowej przyczyniła się do rozruszania lewej rączki Filipka. Do tej pory zdarzało się mu zapominać, że ma dwie rączki. Po zajęciach z c. Dorotką Filipek częściej wykorzystuje lewą rączkę m.in. do .  podtrzymania jakiejś zabawki.  Zresztą cała „ekipa Zabajkowa” spisała się na medal. Każdy z terapeutów chce pomóc jak najlepiej potrafi, ma dobry kontakt z dzieckiem i z rodzicem również. Pomimo, że byliśmy tu po raz pierwszy – muszę powiedzieć, że czułam się jak bym była u rodziny 🙂 Było po prostu normalnie – nikt się dziwnie na nas nie patrzył, traktował normalnie – to czego brakuje w codziennym życiu… Bardzo miło wspominam chwile tam spędzone i bardzo bym chciała wrócić tam nie raz 🙂

Chcielibyśmy bardzo mocno podziękować Wam wszystkim za to, że mogliśmy tam pojechać oraz wszystkim ciociom i wujkom z Zabajki 🙂 Kochani ukłony dla Was i do zobaczenia 🙂

 

 

One Response to Turnus rehabilitacyjny w „Zabajce 2”

  1. Ola 26 marca 2013 at 11:26 #

    Wow, fantastyczny turnus! Cieszę się, że Filipek mógł tak ciekawie i owocnie wykorzystać czas! Oby udawało się wam jak najczęściej być z Zabajce:)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.