top-menu

Turnus rehabilitacyjny w Kiekrzu

Od 26 maja do 16 czerwca byliśmy na turnusie rehabilitacyjnym w Kiekrzu niedaleko Poznania. Mieszkaliśmy w domku wraz z czterema innymi mamami z dziećmi. Muszę przyznać, że dobrze trafiliśmy. Dziewczyny były bardzo serdecznie i pomocne dlatego cały turnus upłynął nam w przemiłej atmosferze – prawie domowej. Z racji tego, że do Poznania mieliśmy 20 km to na każdy weekend „uciekaliśmy” do domku.

Niestety zajęć było bardzo mało… Filuś miał zlecone tylko ćwiczenia – codziennie po 45 minut oraz lampę rozgrzewającą „solux” – codziennie po 10 minut, oraz 10 masaży całego ciała – rozłożonych na cały pobyt. Wychodziło tak, że od godziny 11-stej mieliśmy wolny cały dzień… I do tego choroby „nawiedzające” nasze domki – ciągle któreś dziecko było chore… a personel medyczny nie bardzo wiedział co robić… od razu był proponowany antybiotyk i tyle….

Szczerze mówiąc żałuję trochę wydanych pieniążków na ten turnus… Myślę, że za tą kwotę mogliśmy korzystać z różnych zajęć, masaży, basenu będąc w domku. W przyszłym roku postaramy się pojechać do innego ośrodka na turnus – gdzie jest więcej zajęć i bardziej urozmaiconych.

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.