top-menu

Operacja

Już od 6 rano Filuś jest na kroplówce, drenaż jest zamknięty – pozostało czekać na telefon z sali operacyjnej. Zadzwonili o 10-tej. Operacja skończyła się około godziny 12-stej. Lekarz operujący poinformował mnie, że nie było żadnych komplikacji, wszystko poszło zgodnie z planem. Dren został założony do otrzewnej, bo nie było przeciwwskazań. Zastaweczka została założona po prawej stronie. Ma teraz trochę inną zastawkę niż ostatnio – troszkę większą, aby mógł się płukać do końca krwiaczek i nie zapychał zastawki.

Podczas trwania operacji – poszłam pomodlić się do Kaplicy szpitalnej gdzie natknęłam się na książeczkę z modlitwami – znalazłam tam cytat, który dał mi wiele do myślenia a zarazem uspokoił moje serce: „Bóg obdarza cierpieniem, tych których bardzo kocha…” Pojawiła się w mojej głowie myśl, że Bóg mnie nie zostawił samą, że chciał nam powiedzieć za pośrednictwem Filipka, że najważniejsza w życiu jest rodzina, która jest podstawową wartością w życiu. Trzeba nauczyć się przyjmować życie takie jakie nam jest dane i doceniać każdy nawet najmniejszy gest drugiego człowieka. I zdaje sobie sprawę, że nie raz przyjdzie taka chwila, w której zwątpię w to wszystko co napisałam wyżej ale chce mieć nadzieję, że tak jest…

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.