top-menu

Myślę więc jestem…

Filipek jest coraz bardziej świadomy swojego ciała i otoczenia. Bardzo często „łapiemy” Go jak podgląda co robi Ada lub my i  próbuje zrobić to samo – np. kiedyś czesałam Adusi włoski szczotką a Filuś obserwował uważnie co my robimy, jak odłożyłam szczotkę, to ją podniósł, obejrzał dokładnie całą a następnie przyłożył do włosków i próbował je czesać 🙂

Potrafi pokazać gdzie ma: oko, uszka, nos, język, buzię, brzuch, kolanko, włosy i siusiaki 🙂 A jaki jest szczęśliwy jak mu się uda wszystko ładnie pokazać, sam sobie bije brawo … jak prawdziwy facet 🙂

Ściąga skarpetki, lubi bawić się bucikami, ściąga mamie poskładane pranie z wielką radością 🙂 Wszystko co ma w zasięgu rąk wyrzuca na podłogę… i czeka aby mu podnieść… uwielbia oglądać bajki- jak zmieniamy kanał to od razu jest krzyk ! Normalnie rośnie nam mały terrorysta 🙂 z drugiej jednak strony cieszymy się, że próbuje pokazać nam co chce. Znalazł chyba sposób porozumiewania się z otoczeniem – gdy czegoś nie chce robić, albo nie chce gdzieś wchodzić lub nie podoba mu sie coś  to albo jest mina w podkówkę i przygotowuje się do płaczu lub robi „papa” rączką…

to trochę z nowości 🙂

One Response to Myślę więc jestem…

  1. Niucha 18 czerwca 2013 at 12:18 #

    Ojejku jaki ogromny postęp w zachowaniu Filipka! Super!Ogromne brawa!!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.