top-menu

Który to już turnus w Zabajce? Chyba 6 :)

Na szczęście cały turnus upłynął bez żadnych przykrych incydentów. Filipek ładnie i chętnie ćwiczył. Korzystał z wszystkiego co mogli dać Mu terapeuci, współpracował z Nimi. W trakcie turnusu zrobiliśmy Filipkowi zdjęcia siatkówki oka aby je wysłać do specjalisty, który je analizuje i opisuje co jest nie tak z poszczególnymi organami 🙂 Jestem ciekawa czy to rzeczywiście jest przydatne i może coś nowego wnieść do leczenia Filipka. Spotkałam się z różnymi opiniami na ten temat i podchodzę do tego bardzo sceptycznie choć stwierdziłam, że nie mam nic do stracenia a może akurat dowiemy się czegoś ważnego? Nic nie tracimy a może zyskamy. Pierwszy raz jesteśmy na turnusie w okresie wakacyjnym, jest ciepło, mamy jezioro pod nosem – lubimy moczyć nóżki, kąpać się, a nawet pływać rowerem wodnym 🙂 W weekend przyjechał do nas Tatuś, który zabrał nas na przejażdżkę rowerem wodnym – ale była frajda dla dzieciaków. A Filip był tak zainteresowany, rozglądał się dookoła i próbował dotykać wody 🙂 Był przeszczęśliwy z przyjazdu Tatusia 🙂 I jeszcze jedna nowość – Filip zakochała się w Alpakach – to takie zwierzątka z rodziny wielbłądowatych, bardzo podobne do lamy. Jak szliśmy na zajęcia z nimi Filip był zadowolony, karmił je listkami z rączki, całował w nos… Jak nie moje dziecko 🙂 Ada stwierdziła, że fajnie byłoby mieć taką alpakę w domku 🙂 Ciekawe co na to Tata 🙂

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.