top-menu

Kontrola jąderek

Byliśmy na kolejnej kontrolnej wizycie u chirurga z jąderkami Filipka. W ramach przypomnienia – Filipkowi nie zeszły jeszcze jąderka, na szczęście są „ściągalne ręcznie” więc codziennie ćwiczymy mięsień aby jąderka same zeszły, jeśli się nam to nie uda to pozostaje zabieg operacyjny. Pan doktor powiedział, że nie jest tak źle. Prawe jąderko jest lepiej „usytuowane” i łatwiej jest je ściągać, być może uda się naturalnie je sprowadzić. Troszkę gorzej jest z lewym. W każdym razie mamy cały czas masować i naciągać aby pomóc w naturalnym zejściu. Mamy czas do kolejnej wizyty pod koniec maja – wtedy to pan doktor podejmie decyzję co dalej. W razie czego już nam zarezerwował termin zabiegu na 8 lipca. Boję się trochę tej wizyty w szpitalu, bo to jest ten sam oddział co neurochirurgia, z której mamy złe wspomnienia…. a poza tym kolejna narkoza, ból, i co gorsza za „jednym razem” robią tylko jedno jąderko – a jeśli trzeba będzie zrobić oba, to kolejne czekanie na termin, kolejny pobyt  w szpitalu, narkoza itd… Jeśli będzie taka konieczność, to oczywiście będziemy się starać aby zrobili podczas jednego zabiegu oba jąderka – ale jak Wiecie dla szpitala korzystniej jest wykonanie dwóch osobnych zabiegów, bo za każdy dostanie pieniążki… Orientowaliśmy się nawet w prywatnej klinice jaki jest koszt takiego zabiegu – ale niestety cena jest zbyt wysoka jak na naszą kieszeń… całość – zabieg, leki, pobyt w szpitalu dziecka i opiekuna (dwie doby) to prawie 7 tysięcy !!!! I wtedy oczywiście można zrobić oba jąderka za jednym razem…

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.