top-menu

Jestem silniejszy

Dziś po raz trzeci byliśmy na zajęciach metodą Vojty. Pani magister powiedziała, że nie ma porównania z pierwszą wizytą. Była zadowolona, że Filip zrobił takie postępy, że tak ładnie reaguje na stymulację. Dodała nam nowe punkty stymulacyjne, tym razem w pozycji bocznej. Nie ukrywam, że to zasługa systematycznych ćwiczeń, które razem wykonujemy – co trzy godziny trzy razy dziennie – i nie ma zmiłuj się. Dobrze, że Filip lubi ćwiczyć tą metodą, bo zazwyczaj dzieci płaczą przy stymulacji, bo nie ukrywam że  jest to coś niemiłego i bezbolesnego… Najważniejsze, że widzimy efekty! Oby tak dalej! Alleluja i do przodu 🙂

Dostaliśmy dzisiaj nowe orzeczenie o niepełnosprawności – pani doktor przedłużyła ważność orzeczenia Filipkowi do 2015 roku i tak jak obiecała przyznała kartę parkingową. Teraz tylko musimy pójść do Urzędu Komunikacji Miejskiej i ją wyrobić. To duże ułatwienie  dla nas, bo nie musimy krążyć w poszukiwaniu miejsca do zaparkowania gdy jedziemy na rehabilitację lub do lekarza czy też najzwyczajniej w świecie po zakupy z dzieciakami.

Byliśmy też dzisiaj u pani neurolog – głównie po to aby skontrolować czy nic złego się nie dzieje oraz po skierowanie na tomograf lub rezonans kontrolny, bo od czasu narodzin nie miał robionych żadnych badań główki, a wodogłowie należy kontrolować raz na jakiś czas. Oczywiście mierzymy obwód główki dwa razy w tygodniu, ale nie ma innej możliwości skontrolowania tego co dzieje się wewnątrz tej małej łepetynki kochanej. Dostaliśmy skierowanie do szpitala na oddział neurologiczny na 2 dni aby można było wykonać podstawowe badania – termin badania to 20 wrzesień. Nie będę komentowała terminu, bo co mi to da… mamy marzec. Nie stać nas, aby wykonać tomograf prywatnie, a na koncie fundacji jeszcze nic nie mamy.

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.