top-menu

Gorsze dni

Filipek ma zaklejone oczka gazą – lekarze mówią, że ma ona chronić śluzówkę przed nadmiernym wysychaniem, bo organizm wytwarza za mało łez. Wygląda to okropnie… Żal serce ściska jak się patrzy na taką małą kruszynkę z tymi wszystkimi rurami, zaklejonymi oczkami i pokłutymi rączkami i nóżkami od wenflonów i pobrań krwi…

Kiedy to się wreszcie skończy i będziemy mogli zabrać synka do domu? Żeby tego było mało, to nad ranem się rozintubował i był bardzo osłabiony więc nici z rehabilitacji bo nie miał siły na jakiekolwiek ćwiczenia. Poza tym od paru dni spada na wadze – nie wiem dlaczego tak się dzieje? Czy coś mu dolega? A może to przez ściąganie płynu – bo tak naprawdę nie wiadomo ile waży sama główka a ile reszta?

Modlimy się żeby kolejne dni przyniosły już tylko same lepsze wiadomości…
Już limit cierpienia tej małej Istotki powinien się skończyć …

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.