top-menu

Dzień po operacji…

Od samego rana czekałam na telefon z sali pooperacyjnej – zastanawiałam się czy jest wszystko dobrze, czy Filuś miał często bezdechy i co najważniejsze czy wróci dzisiaj czy zostanie jeszcze na obserwacji??? Mój niepokój został rozwiany o godzinie 9-tej kiedy to przywieźli synusia na oddział. Filuś był w dobrym nastroju, wiercił się w wózku, gaworzył coś sobie pod noskiem… Pielęgniarka, która odebrała Filka powiedziała, że mały jak tylko ją zobaczył to zaczął się uśmiechać, machać nóżkami i rączkami – myślę, że nadzwyczajnie w świecie ją poznał i ucieszył się na jej widok. Przez cały dzień będzie dostawał kroplówki i nic poza tym. Lekarze boją się o brzuszek, żeby nie był wzdęty i nie uszkodził się dren w otrzewnej, dlatego też postanowili zacząć karmienie od kroplówki,  a potem stopniowo wprowadzać jedzenie w małych ilościach. Poinformowano  nas, że jeśli wszystko będzie dobrze to po zdjęciu szwów wypuszczą nas do domku. Zaczęliśmy odliczanie 🙂 Za 10 dni będą zdejmować szwy i wtedy wszystko stanie się jasne. Będziemy cierpliwie czekać 🙂 Najważniejsze, że wszystko jest dobrze, zabieg obył się bez jakichkolwiek komplikacji, a Filip jest w dobrej formie.

No comments yet.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.