top-menu

Archive | Maj, 2010

Filipku nie odchodź…

Dziś rano lekarz prowadzący przyniósł złe wieści… Powiedziano nam, że zanika tkanka mózgowa i zapadły się płucka… Respirator był podkręcony prawie na maxa… Kazano się nam pożegnać… (więcej…)

czytaj dalej...

Wizyta okulisty

Dziś na oddziale była wizyta okulisty – Filipek też się załapał na badanie. Pani doktor powiedziała, że ma rozbieżne ustawienie gałek ocznych – co po prostu oznacza że zezuje. Poza tym naczynia, siatkówka i przedni odcinek oczu jest bez zmian. Jeśli rzeczywiście okaże się na kolejnym badaniu, że poza zezowaniem jest wszystko dobrze i że Filuś widzi […]

czytaj dalej...

Gorsze dni

Filipek ma zaklejone oczka gazą – lekarze mówią, że ma ona chronić śluzówkę przed nadmiernym wysychaniem, bo organizm wytwarza za mało łez. Wygląda to okropnie… Żal serce ściska jak się patrzy na taką małą kruszynkę z tymi wszystkimi rurami, zaklejonymi oczkami i pokłutymi rączkami i nóżkami od wenflonów i pobrań krwi… (więcej…)

czytaj dalej...

Zaczynamy rehabilitację

Od dziś szpitalna rehabilitantka będzie ćwiczyła codziennie z Filipkiem. Na pierwszych zajęciach ładnie prostował i podnosił nóżki, łapał paluszkami za rękę i przeciągał się 🙂 Dostałam nowe zadanie – codzienne masowanie synulka. Mogłam po raz pierwszy dotknąć te maleńkie stópki, rączki, główkę – piękne uczucie. (więcej…)

czytaj dalej...

Lepsze samopoczucie

Filipek ma zmniejszone parametry respiratora! Dzięki trzykrotnej transfuzji krwi nie wygląda już tak blado. Ładnie otwiera oczka i mam wrażenie że reaguje na głos mamusi. Lekarz prowadzący zauważył, że Filip więcej się rusza i ładniej oddycha. Może już teraz będzie z górki? (więcej…)

czytaj dalej...